Puls Historii

Portal historii
gospodarczej Polski

w schowku Tylko dla zalogowanych czytelników
zaloguj się
lub zarejestruj
dodaj do schowka

Milijony z musztardy

KUP LICENCJĘ
Marcin Dobrowolski
Pin It email print

Przedsiębiorcze kobiety często zmuszone są ratować swych mniej zdolnych mężów. Taka historia była udziałem Augusty z Lehmanów Schweitzer, której wrodzony talent i odwaga uchroniły rodzinne przedsiębiorstwo przed bankructwem a Polakom dały wysokiej jakości... musztardę!

Przed wybuchem Powstania Listopadowego Królestwo Polskie przeżywało okres prawdziwej prosperity. Rozwijał się przemysł, powstawały zakłady przemysłowe, masowo przyjeżdżali tu wykształceni niemieccy przemysłowcy i rzemieślnicy. Jednym z nich był Robert Schweitzer, który pomagał ojcu w założeniu garbarni, a po osiągnięciu pełnoletniości w połowie lat 30. przejął rodzinny biznes. 

Niestety, nie miał on smykałki do interesu, za to posiadał skłonności do hazardu i używek. Życie utracjusza doprowadziło jego majątek na skraj bankructwa. I wtedy do opieki nad kasą wkroczyła żona argumentując swoje zaangażowanie koniecznością ochrony wniesionego wiana. Augusta z Lehmanów Schweitzer wytwarzała musztardę według własnej receptury, co szybko okazało się strzałem w dziesiątkę. Już wkrótce rodzina mogła zamknąć garbarnię i skoncentrować się na produkcji spożywczej. Pierwsza wytwórnia mieściła się przy ul. Bielańskiej 601, w domu Langnera, o czym informował "Kurier Warszawski” z 27 listopada 1860 r., a następnie przy ul. Królewskiej 19, skąd na początku XX w. firmę przeniesiono do budynku przy ul. Grzybowskiej 9. 

Pani Augusta produkowała musztardę (jak donosiła reklama prasowa) "z gorczycy krajowej, holenderskiej i sarepskiej na occie francuskim" polecając jednocześnie "szczególnie udaczne musztardy: truflową, dϋsseldorfską, korniszonową, kaparową (z nasion nasturcji), warszawską i francuską."

Fabryka firmy „A. Schweitzer” produkowała musztardy o następujących nazwach: „Extra” (zwykła stołowa), „Angielską - mocną”, „Truflową” - średniej mocy na winie”, „Jedyną – mocną - słodką”, „Łagodną na winie”, „Sarepską – bardzo mocną” (słodką), „Kaparową na winie”, „Kremską”, „Chrzanową – mocną”, „Reklamową” – mocną i łagodną; sześć rodzajów sosów: „Kabul – pikantny”, „Tatarski”, „Musztardowy - łagodny”, „Majonezowy – łagodny”, „Tomato - Catchup”, „Firmowy - pikantny”, nie licząc kilku gatunków majonezów. 

Firmę rozwijali kolejno syn Augusty, Emil Schweitzer (1844–1920), jego synowie – Adolf (1870–1936) i Karol Emil (1875–1944), a u schyłku lat trzydziestych synowie Karola Emila – Alfred (1900–1965) i Karol Wiktor (1902–1986). Rozwijali oni nie tylko produkcję i krajowy rynek zbytu, ale zdobyli również dla swoich produktów rynek Rosyjski, a po wycofaniu się z niego na skutek rewolucji, wymagający rynek francuski. W dokumentach urzędowych sprzed II wojny światowej możemy wyczytać, że kapitał zakładowy wynosił 100 000 złotych, firma zatrudniała 50 pracowników i posiadała dwa sklepy firmowe - na Piotrkowskiej w Łodzi i Królewskiej w Warszawie.

Karol Wiktor Schweitzer, oficer Wojska Polskiego, znalazł się w roku 1939 w niemieckim obozie jenieckim. Wtedy władzę w firmie przejęła jego żona oraz kuzyn - syn Adolfa, Aleksander. Niestety, podpisał on niemiecką volkslistę, ale wtedy znowu kobieta postanowiła ratować honor rodziny. Żona Karola Wiktora zmusiła powinowatego do sprzedania jej przypadających Aleksandrowi udziałów. Tak uratowano firmę w znaczeniu nie tylko etycznym, ale również praktycznym. Jak pokazała praktyka okupacji przedsiębiorstwa folksdojczów spotykały się z akcjami sabotażowymi polskiego podziemia. Sam Aleksander pod koniec wojny przeniósł się do Linzu i tam już pozostał.

Podczas wojny zniszczone sklepy i fabryka na warszawskiej Woli zostały przez rodzinę podniesione z gruzów, po czym znacjonalizowane na mocy dekretu Bieruta. W 1952 r. również same przedsiębiorstwo zostało przejęte przez państwo i w krótkim czasie zlikwidowane. Po 1989 r. rodzina kilkakrotnie próbowała odnowić wiekową tradycję firmy, lecz na przeszkodzie stał zawsze brak odpowiedniej wielkości kapitału. Niemniej marka wciąż znajduje się w rękach rodziny i czeka na swój moment.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu izamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem.

Teksty Polskiej Agencji Prasowej

1 Komentarze

Czerwony Wiewiór 2017-01-13

Kolejny przykład firmy, która przetrwała zabory i dwie wojny światowe, a została zniszczona przez bolszewizm w PRL

Czytaj także

Ukryć skarby przed Niemcami! Historia determinacji i odwagi polskich muzealników we wrześniu 1939 roku to gotowy scenariusz serialu sensacyjnego. Nie bez przesady można powiedzieć, że bez ich uporu i sprytu w gorących dniach inwazji niemieckiej, dziś na Wawelu oglądać moglibyśmy jedynie gołe ściany.

Podatki polskie tak szalone, że słynne w całej Europie Nasi przodkowie, oraz inni mieszkańcy ziem władanych przez pierwszą historyczną dynastię nad Wisłą, nie wypełniali rocznych zeznań podatkowych PIT, ale znakomicie wiedzieli kiedy, komu, ile i jak zapłacić odpowiednich danin. Jak to wszystko funkcjonowało?

Stany Zjednoczone Polski Wielkim szczęściem naszej ojczyzny byli patrioci, którzy na początku XX wieku, a szczególnie podczas Wielkiej Wojny, lobbowali w najważniejszych stolicach świata za odrodzeniem Polski. Jednym z najbardziej zasłużonych był Ignacy Jan Paderewski, który korzystając z osobistych kontaktów "urabiał" amerykańskiego prezydenta.

Najstarsze firmy w Polsce Myśląc o najstarszych firmach w Polsce kojarzymy kopalnie w Wieliczce i Bochni, ale nie są to jedyne przykłady przedsiębiorstw o długiej tradycji. Te najstarsze i nieco młodsze, ale wciąż ponad stuletnie, bada dr Tomasz Olejniczak z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Pierwszy polski nalot na Niemcy Rozpoczęte w ostatnich dniach 1918 r. Powstanie Wielkopolskie bardzo szybko zepchnęło Niemców do defensywy. Insurgenci rozbrajali kolejne forty, zdobywali magazyny broni i zmuszali wroga do ucieczki. Wykorzystali też nowy sposób walki - naloty bombowe.

Czym była pańszczyzna? Według prawa międzynarodowego, a dokładnie Konwencji Genewskiej z 1956 roku, pańszczyzna jest praktyką zbliżoną do niewolnictwa. Jest to stan, w którym dzierżawca zmuszony jest do zamieszkania na terenie należącym do innej osoby i wykonuje na jej rzecz pewne usługi. Nie jest przy tym ważne, czy otrzymuje za to wynagrodzenie czy też nie. Istotne jest zaś to, że dzierżawca nie może samodzielnie zmienić swego stanu.

Sylwester z kochanką na Maderze Położona na Oceanie Atlantyckim portugalska Madera kilkakrotnie splotła swe dzieje z polskimi politykami. Według popularnej przed wiekami legendy, miał tam dożyć swych dni Władysław Warneńczyk cudem ocalały spod tureckiego miecza po przegranej bitwie. Jednak najlepiej udokumentowanym pobytem były zimowe wakacje marszałka Piłsudskiego, który wypoczywał tam ze swym lekarzem i... młodą kochanka.

Koniec świata w Nowy Rok Millenium Bug czy Lewiatan w podziemiach Watykanu - wejście w nowe Millenium sprzyja katastroficznym przepowiedniom. Strach przed końcem świata był powszechny w historii ludzkości, nikt jednak nie odpowiedział na pytanie dlaczego Opatrzność miałaby stosować ludzki kalendarz.

Szampan, który zabijał Wznosząc toast kieliszkiem złotego trunku poprzecinanego pęcherzykami powietrza pamiętajmy o tych, dzięki którym możemy "pić gwiazdy". Benedyktyński mnich z Szampanii i angielski przyrodnik w tym samym czasie dokonali odkryć, dzięki którym wino jest tak dobre, a wypełnione nim butelki nie stanowią śmiercionośnej bomby zegarowej.

Formalny koniec PRL W czasach przełomu 1989/1990 wszystkie elementy funkcjonowania państwa wymagały przebudowy. Nie był to najlepszy czas na pisanie nowej konstytucji, dlatego zdecydowano się po prostu znowelizować tą, którą niespełna 40 lat wcześniej nadał Polakom Józef Stalin.

Zlikwidowano jedną z najstarszych bibliotek w Polsce! Od początku 2017 r. przestanie funkcjonować jedna z najważniejszych nstytucji kultury na Mazowszu, siódma najstarsza biblioteka w Polsce. Towarzystwo Naukowe Płockie straciło źródła finansowania, przez co prawie pół miliona pozycji przestanie być udostępnianych czytelnikom.

Kalendarium

1961-01-16 Ukryć skarby przed Niemcami!

1883-01-12 Filantropka Tekla Rapacka

1917-01-11 Stany Zjednoczone Polski

Oni wybrali Polskę

Anglicy z Marek pod Warszawą
Podróżujący szosą radzymińską mijają na wyjeździe z Warszawy…

Milijony z musztardy
Przedsiębiorcze kobiety często zmuszone są ratować swych…

Lukrowany biznes A.Blikle
Trudno w to uwierzyć, ale kiedyś szwajcarscy rzemieślnicy…

więcej

Redakcja poleca

Hera, koka, grzybki, trawa - używki żołnierzy na przestrzeni wieków
Grzybki na odwagę, morfina do rany, papierosy w przerwie…

Czy Terakotową Armię wyrzeźbili Chińczykom Grecy?
Muzeum Pierwszego Chińskiego Cesarza nawiązało współpracę z…

Kto kogo nauczył jeść widelcem?
"Great minds think alike" mówi stare przysłowie i należy je…

Prawdopodobnie najpiękniejsza panorama Krakowa (1618)
Trudno wyobrazić sobie piękniejszą panoramę historyczną…

"Czerwona zaraza" - wiersz do Armii Czerwonej
Twórczość Józefa Szczepańskiego jest zapisem szlaku bojowego…

Żołnierze Wyklęci? Także przez Kościół...
Z rzadka bywają nazywani Żołnierzami Podziemia…

"Hitler mnie nie znieważył. To Roosevelt mnie znieważył!" - historia olimpijskiego kłamstwa
Wielu z nas słyszało opowieść o tym, jakoby nazistowski…

Hiszpańskie Olé! to wezwanie Allaha
Przez blisko osiem stuleci władzę nad półwyspem iberyjskim…

Świat usłyszy krzyk ofiar terroru
Po latach obietnic i skromnych ich realizacji, powstaje…

Niezwykły rękopis Baczyńskiego!
Małżeństwo Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Barbary…